Spotkanie zapoznawcze

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Spotkanie zapoznawcze

Postautor: Mrs Alistair » ndz 12 kwie 2015, 21:51

Punktualnie o 15 zapukała do drzwi wejściowych starej kamienicy. W ręku trzymała torbę z zakupionym wczoraj winem. Marek otworzył z tym swoim uśmiechem i powitał ją tym swoim dzień dobry, jak zwykle uroczo przeciągając samogłoski. Postawiła assti na stoliku w pokoju,
Marek tym razem nie mówił nic. Poszedł do kuchni , żeby zrobić kawę. Monika wsunęła się za nim po cichutku. Zastawił jej przekornie drogę .
- A ty tu po co? Marsz do pokoju. Podglądać mnie będzie zaraza! Goście czekają w pokoju – rzucił rozkazująco. Masz tam ciastka!
- Ale tu tak cieplutko i przytulnie, a ja zmarzłam – tłumaczyła się bezbronnie Monika.
-No, dobrze - zmiękł Marek – siadaj, ale się nie ruszaj i grzecznie czekaj.
- I ani słowa- dorzucił niedbale.
Czajnik zaszumiał przyjaźnie. Marek wyjął z szafki puszkę z niemiecką kawą i ostrożnie wsypał do filiżanki dwie łyżeczki. Następnie dokładnie zalał ją wrzątkiem. Monika wyciągnęła zmarzniętą rękę po filiżankę z kawą. Z miejsca dostałą po łapach.
- A iść mi stąd – mruknął – chcesz się oparzyć?. Po czym podsunął jej elegancką porcelanową cukiernicę w kolorze granatowym. Monika wsypała do filiżanki pół łyżeczki i zamieszał gwałtownie aż kropelki płynu bryzgnęły na pięknie wypolerowany stół kuchenny.
Marek spojrzał uważnie na plamę kawy i od razu złapał za ściereczkę, wycierając starannie stół. Po czym bez słowa złapał za jej filiżankę i zaniósł do pokoju.
- Gotowe- zachęcił – teraz możesz przyjść.
Postawił filiżankę na stoliku w pokoju przed kanapą. Pokazał jej miejsce, gdzie ma usiąść.
Monika udając, że nie widzi, usiadła po przeciwnej stronie na starym wytartym fotelu. Stanowczym ruchem wziął ją za rękę i zaprowadził na przeznaczone dla niej miejsce. Monika znów wyrwała się i usiadła znów na fotelu. Tym razem historyk nie miał tyle cierpliwości. Chwycił gwałtownie za ramię i... Głośny odgłos darcia materiału przerwał jego daremne wysiłki sprowadzenia gościa na wyznaczoną z góry pozycję. Monia poczuła , że rajstopy puściły, a na jej udzie rysuje się sporych rozmiarów dziura, którą litościwie ochroniła od ludzkiego widoku granatowa spódnica. Musiała więc siadając, zaczepić o wystającą sprężynę.
-Głupi fotel ! - pomyślała ze złością. I Zaklęła w duchu. No, tak! Czego się spodziewać u miłośnika staroci! Mało tego. O tej porze w tej mieścinie nie uświadczy żadnego otwartego sklepu z rajstopami . Będzie musiała w tych ekstra modnych rajstopach pozostać. Spojrzała spode łba na gospodarza. Miał niezbyt mądrą minę.
- A mówiłem, żebyś tu nie siadała ty uparta kozo kielecka! – dalej udawał, że się złości. Pokaż, może da się to jakoś zreperować.
Monika odsunęła się nieznacznie i z daleka pokazała rozdarte miejsce.
Marek nadal miał głupią minę ale nie dawał nic po sobie poznać. Dopiero potem, spojrzawszy na zacięte usta i zmarszczone brwi swojego gościa, zaniechał kolejnych uwag i pojednawczo się uśmiechnął.
– Dobrze, jutro ci odkupię te rajstopy, nie martw się! –wydusił w końcu - Niech będzie moja krzywda. Stracę ten majątek!



Awatar użytkownika
aria_pura
Szkolny pisarzyna
Posty: 48
Rejestracja: ndz 01 mar 2015, 03:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: aria_pura » pn 13 kwie 2015, 01:47

Pierwsza myśl po lekturze tego tekstu: zwiewać od tego typa nawet boso, byle dalej. Toż to jakiś sadysta-psychopata - bije, popycha, szarpie, komendy wydaje jak kapral rekrutowi... Jeżeli chciałaś obudzić w czytelniku odrazę do tej postaci, to w porządku, ale jeżeli gość ma być bohaterem pozytywnym, zdecydowanie trzeba go przekonstruować. A wino nazywa się asti, nie assti (chyba że to produkt w rodzaju cin-cin, z tym, że nazwa "assti" jest nieco komiczna).


Andare avanti senza voltarsi mai.

Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Mrs Alistair » pn 13 kwie 2015, 11:03

Aria pura dziękuję za przeczytanie tekstu. Tak, zgadza się to miał być antypatyczny na pozór i trochę zabawny w tej antypatyczności typ, z którym zetknęła się bohaterka. Jeśli zaś chodzi o nazwę wina, to szukałam takiej niepoważnej.Prawdziwe szampańskie Asti byłoby niewarte rangi tego spotkania. Niemniej przyjemnie mi, że się zainteresowałaś.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda


Wróć do „Archiwum Miniatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości